Posty

Gazeta codzienna

  ! I chcial chwycic prawa dlon starego komtura, lecz ow odsunal sie szybko i rzekl: -Z dala, niewolniku! czego chcesz? -Wypuscilem z jenstwa Bergowa i przyszedlem sam, boscie obiecali, że za to oddacie mi dziecko, ktore sie tu znajduje. -Kto ci obiecywal? - spytal Danveld. -W sumieniu i wierze ty, komturze! 7 -Swiadkow nie znajdziesz, ale za nic swiadkowie, gdy chodzi o czesc i slowo.-Na twoja czesc! na czesc Zakonu! - zawolal Jurand. -Tedy corka bedzie ci oddana! - odpowiedzial Danveld. Po czym zwrocil sie do obecnych i rzekl: -Wszystko, co go tu spotkalo - niewinna to igraszka, nie w miare jego wystepkow i zbrodni. Ale żesmy przyrzekli wrocic mu corke, jesli sie stawi i upokorzy przed nami, tedy wiedzcie, że slowo Krzyżaka ma byc jako slowo Boże niewzruszonym i że owa dziewke, ktorasmy rozbojnikom odjeli, darujem teraz wolnoscia, a po przykladnej pokucie za grzechy przeciw Zakonowi i jemu do domu wrocic dozwolimy. Zdziwila niektorych taka mowa, gdyż znajac Danvelda i jego dawne do J
Najnowsze posty